wtorek, 11 maja 2010

Tildunie

Wybieram właśnie zdjęcia do wywołania i nareszcie zebrałam fotki moich króliczków tildowych w jednym miejscu :) Prócz stworka -potworka uszyłam 6 króliczków :) Niektóre pokazywałam, ale pokażę jeszcze raz :)

Stworek - potworek -  24 styczeń 2010


1 króliczek dla Bibi z Poznania - 26 styczeń 2010



2 dostała Monika z USA :) - 4 luty 2010




3 i 4 czyli urocza parka poleciała do Marti do Włoch - 1 marca 2010


5 dostała Dorotka z Grudziądza - 22 marca 2010



6 zaś poleciał do Evy z Jastrzębia Zdroju - 29 marca 2010 :)


Także tildunie się po Polsce i nie tylko, żadna mi nie została.
Mam nadzieję, że cieszą nowych właścicieli :)

środa, 28 kwietnia 2010

Karteczki

Nadchodzi maj a wraz z nim I Komunie Święte... Z tej okazji powstały dwie karteczki. Zrobione dzięki wspaniałej instrukcji Joligg i za pomocą moich nowych dziurkaczy :)

niedziela, 18 kwietnia 2010

Po miesiącu...

Mój ostatni post był dokładnie miesiąc temu, a ileż to się działo przez ten miesiąc...
Czasu wciąż brak na przyjemności, zaczynają się prace w polu, wiosna rozgościła na dworze na całego...
Były święta Wielkanocne, były chwile radosna ale i te bardzo smutne...
10 kwietnia w katastrofie lotniczej zginęło 96 osób - same sławy, osoby najważniejsze w państwie w tym para prezydencka... Polska pogrążona w żałobie, dziś pogrzeb pary prezydenckiej na Wawelu...
Ale 10 kwietnia to także moja osobista tragedia, to moja prywatna żałoba, tego dnia odszedł także mój dziadek... Wszystko dzieje się tak szybko, dzień biegnie za dniem, noc za nocą... Wszyscy zmierzamy ku końcowi by potem Panu "zdać sprawę z włodarstwa naszego". Tylko czemu mimo wszystko to tak boli, każde odejście okupione morzem łez jest... 

czwartek, 18 marca 2010

Wiosna - czy to Ty???

Dawno nic nie pisałam bo i czasu mało i jakoś tak wyszło... Moje rękodzieło wciąż trwa... Wciąż robię koszulki na jajka, ale i kurkę zaczęłam dziergać...

A tymczasem za oknem coraz ładniej - czyżby to już wiosna?? 








Na moim parapecie też już się zazieleniło i pięknie rosną pomidorki, papryka i kwiaty...




Moje azalie dostały dziś nowe doniczki i świeżutką ziemię :)
  


A na koniec moja pisanka zrobiona na wielkanocny konurs :)


poniedziałek, 15 lutego 2010

Przybywam z kolejnym hafcikiem matematycznym - tym razem zajączek -efekt wczorajszego nudnego popołudnia  :)


 

Takie super aplikacje kupiłam w moim ulubionym sklepie :)


 
  

Nie wiem czemu zdjęcia się obróciły ale nie chce mi się wgrywać drugi raz :)

A na koniec zapakowane frywolki, które już trafiły do Evy - nowej właścicielki :)



poniedziałek, 8 lutego 2010

Powrót frywolek i haft matematyczny :)

Frywolki wróciły do łask. 
 
  
  



Ale przecież ja nie byłabym sobą gdybym się tylko nimi zajęła... Bardzo podoba mi się jeden obraz, haftowany krzyżykami... Wczoraj jednak trafiłam na taki sam wyhaftowany inną techniką... Lampeczka się zapaliła w mojej główce - a może to to ;) No ale nie warto od razu na głęboką wodę się rzucać, trzeba spróbować pomału dojść do celu...Więc na pierwszy ogień poszło coś prostego... Jako, ze ja kocham wszelkie aniołki wybrałam właśnie taki motyw, a kolor - mój ulubiony :) I oto co wyszło :)

 



piątek, 5 lutego 2010

Kolejna tilda

Dziś kolejna tilda - króliczek. Tym razem dziewuszka... Umęczyłam się z nią okropnie i chwilowo mam dość, maszyna poszła w odstawkę... Chyba do łask wrócą frywolki :)
 
  
  

czwartek, 4 lutego 2010

lutowo....

Mamy już luty, zimny śnieżny ale i mokry... Śnieg zaczyna topnieć słonko dziś ładnie świeciło, ptaszki ćwierkały... Ale nie, to nie wiosna, do niej jeszcze daleko....


W minioną sobotę byłam w Poznaniu na kawce u koleżanki, było superaśnie. I ta właśnie koleżanka stała się nową właścicielką mojej króliczki Tośki. Mam nadzieję, że jej się to podoba. :)


W niedzielę zaś byłam u babci, zasypani tam że ho ho... Ale wyprawa do lasu udała się przednie, a moi towarzysze pięknie pozowali do zdjęć :) Jednakże zamieszczam tylko zdjęcia mojego kochanego kuzyna Karolka :)


 
  
  
  
  

I takiego Aniołka na śniegu zostawiliśmy w lesie :)

 


A wczoraj zrobiłam nowego tildowego króliczka... Tym razem to chłopiec... Jednak nie ma imienia bo nada mu je nowa właścicielka... Oby jej się spodobał :)


 
  
 

środa, 27 stycznia 2010

Tildomania :)

Tosia zawładnęła moim sercem, ale pewnie jest samotna... Dziś znalazłam super materiał na uszycie jej towarzystwa i oto maszyna poszła w ruch... Efekty będą niedługo :)

Znalazła też super stronkę a tam candy... Nigdy nie brałam udziału w takiej zabawie i postanowiłam spróbować :) A może właśnie do mnie uśmiechnie się szczęście :)
Candy jest u Almiarni a do wygrania śliczna książka o tildzie :)
O taka:


wtorek, 26 stycznia 2010

Tosia - tildowy króliczek

Po niezbyt udanym stworku -potworku powstała Tosia :)
Tosia to króliczek. Jestem z siebie bardzo dumna, że oto ja antytalencie do szycia wyczarowałam z kawałka materiału to cudo. Wiem, wiem najpiękniejsza to ona nie jest, ma sporo niedociągnięć itp. Ale jest moja, zrobiona własnymi łapkami i kocham ją taką jaką jest :)

 
 
 

niedziela, 24 stycznia 2010

Stworek - potworek

Wczoraj przeglądając net zapragnęłam mieć anioła-tildę... No ale to nie na moje zdolności... Jednak trafiłam na sympatycznego misia z serduszkiem w łapce... I dziś od rana zawzięcie kroiłam i szyłam... Powstał jednak nie miś, a taki oto stworek -potworek :)


 

poniedziałek, 18 stycznia 2010

Starocie

Miałam kiedyś  fotobloga, zapomniałam o nim... Dziś zajrzałam i postanowiłam go zlikwidować :) Ale niektóre fotki wstawię tu :)  Rozmiar mały bo nie chce mi się ich szukać na płytkach wiec kopiuje z tamtej stronki... A i dwa wpisy mi się spodobały:
1 - "Można przejść przez życie jak kwiat, można przefrunąć jak ptak, ale kwiat nie zawsze wyda owoc, a śpiew ptaka umilknie. I co pozostanie po Tobie, bracie najmilszy! Zastanów się dziś, póki jeszcze czas..."

Stefan Kardynał Wyszyński

2 - Zamknięta w objęciach snu, podtrzymywana przed zdradzieckim podmuchem wiatru, swobodnie odbijająca w swym wnętrzu promienie słońca i białe obłoczki chmur drzemie na samym dnie serca....
mała kropelka marzeń....