czwartek, 4 lutego 2010

lutowo....

Mamy już luty, zimny śnieżny ale i mokry... Śnieg zaczyna topnieć słonko dziś ładnie świeciło, ptaszki ćwierkały... Ale nie, to nie wiosna, do niej jeszcze daleko....


W minioną sobotę byłam w Poznaniu na kawce u koleżanki, było superaśnie. I ta właśnie koleżanka stała się nową właścicielką mojej króliczki Tośki. Mam nadzieję, że jej się to podoba. :)


W niedzielę zaś byłam u babci, zasypani tam że ho ho... Ale wyprawa do lasu udała się przednie, a moi towarzysze pięknie pozowali do zdjęć :) Jednakże zamieszczam tylko zdjęcia mojego kochanego kuzyna Karolka :)


 
  
  
  
  

I takiego Aniołka na śniegu zostawiliśmy w lesie :)

 


A wczoraj zrobiłam nowego tildowego króliczka... Tym razem to chłopiec... Jednak nie ma imienia bo nada mu je nowa właścicielka... Oby jej się spodobał :)


 
  
 

1 komentarz:

  1. to jest teraz zajaczek mojej Natalki - jedna z jej najukkochanszych zabawek! dziekujemy Madziu!

    OdpowiedzUsuń